białe mebelki
  • Recenzje
    • Powieść
    • Opowiadania
    • Literatura faktu
    • Poradnik
  • Matka Polka Recenzentka
    • Książeczki Dla Najmłodszych
    • Dla starszych
    • Dla Rodzica
  • Lifestyle
    • Karotka w garach
    • Karotka na szmacie
    • Zagubiona w czasie
    • Zbrodnia na macierzyństwie
  • Inne
    • ŚBK
    • Relacje
    • Wywiady
    • Zapowiedzi
    • Akcje

Nie wiem, co sobie myślałam, gdy biorąc w dłonie Toń Marty Kisiel, oczekiwałam, że będzie to zwyczajny kryminał z historycznym tłem. O, ja głupia! Przecież za samo użycie słów „zwyczajny” i „Marta Kisiel” jednym zdaniu, powinna mnie spotkać powolna śmierć w męczarniach i samotności albo przynajmniej bardzo, ale to bardzo surowa kara. Kilka rozdziałów zweryfikowało moje oczekiwania. Nie umarłam jednak straszną śmiercią i nie cierpiałam wcale. Bawiłam się za to wybornie! 

Rodzina Sternów nie należy do tych zwyczajnych rodzin, które uśmiechają się do siebie podczas rodzinnych obiadów. Najprawdopodobniej w ogóle takowych nie jadają. Rodzina Sternów dodatkowo nietypowo składa się z trzech panien: Eleonory, Justyny i stojącej na ich straży, nieco paranoicznej ciotki Klary. Ciotka Klara, poza brzęczącą biżuterią, szeregiem fobii i szeroko pojętym pierdolcem, posiada także trzy zasady, których pod żadnym pozorem nie można złamać. Pod żadnym pozorem! W myśl jednej z nich, gdy wybiera się na wycieczkę, ściąga do Wrocławia bezbłędną, temperamentną i narwaną Justynę, która trzy lata wcześniej wyjechała w poszukiwaniu dorosłości i spokoju. Ta z kolei, łamiąc jedną (a później także i kolejne) z zasad, ściąga na wszystkich lawinę nieszczęść, a lawina odkrywa skrzętnie skrywane i naprawdę mroczne tajemnice rodziny Sternów. Tajemniczości całej historii dodaje także fakt, że już na samym początku powieści, na powierzchnię jeziora wypływa całkiem martwe ciało Mądrzywołka, obojętne na uroki budzącego się do życia dnia...

Toń to nie tylko ciekawa i porywająca historia, ale także wspaniała galeria osobliwych osobowości, bohaterów z krwi i kości. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście szalona Dżusi ze swoim zapałem i nietuzinkowym wyglądem. W ślad z nią podążają równie nieprzeciętne Eleonora i ciotka Klara. Wszystkie trzy są tak od siebie różne, że aż iskrzy, a jednocześnie posiadają o wiele więcej wspólnego, niż każda z nich chciałaby przyznać. Do tego szalonego korowodu dołącza tajemniczy, czarujący i budzący prawdziwy lęk antykwariusz Ramzes, niemniej czarujący zegarmistrz Gerd oraz niesamowita i ciepła starsza pani – Matylda. Nie do końca szarą codzienność sióstr ubarwiają także sąsiadki Bimbowe oraz jamnik. Każda, nawet poboczna postać, wnosi do tej opowieści coś od siebie. Coś, bez czego ta niezwykła historia nie mogłaby istnieć. 

Nie. Toń nie tylko nie ma nic wspólnego ze zwyczajną książką. Prawdę mówiąc, również o kryminał tylko się ociera. Historia rodziny Sternów pełna jest nadprzyrodzonych postaci i sytuacji nie z tego świata. Marta Kisiel wiele razy mówiła, że tym razem pisze coś „na serio”. Bałam się, że będzie za bardzo „na serio”, że zabraknie tego, co w książkach Ałtorki porywa najbardziej – przerysowania, ironicznych komentarzy, dosadnych dialogów i przede wszystkim humoru. Nie zabrakło. Niczego nie zabrakło. 

I choć wydawać by się mogło, że Toń to powieść łatwa i przyjemna, to tak naprawdę pod pledem utkanym z humoru i ozdobionym groteską, Marta Kisiel porusza tematy ważne i niełatwe. Tematy dotyczące relacji międzyludzkich, więzi tych najsilniejszych, bo rodzinnych – tym silniejszych, im bardziej na pozór niedoskonałych. Mówi o trudach codziennego życia i próbach poradzenia sobie z bolesną przeszłością i traumami. A to wszystko napisane w taki sposób, że kąciki ust mimowolnie podnoszą się do góry, wartka akcja nie pozwala nawet na odrobinę nudy i w końcu książkę „wciąga się” w dwa wieczory. Nie zabrakło też, i to ucieszyło mnie nad wyraz, kilku smaczków dla wielbicieli Kiślowersum, ciekawej historycznej nutki oraz mistrzowskiego operowania i zabawy słowem. Żaden bowiem współczesny pisarz nie posiada takiego wyczucia języka, jak Marta Kisiel. I nie ukrywam, że każde przekleństwo użyte w tej powieści, było dla mnie gratką i rarytasem, bo użyte zostało właśnie tam, gdzie użyte być miało. 

Po raz kolejny sięgnęłam po książkę Marty Kisiel napalona jak szczerbaty na suchary i po raz kolejny się nie zawiodłam. To pozycja bezsprzecznie obowiązkowa. I to nie tylko dla fanów szalonego pierdolca Marty Kisiel. Ja, zgodnie z życzeniem Ałtorki, utonęłam. Całkowicie. 

Podsumowanie:
Autor: Marta Kisiel 
Tytuł: Toń
Strony: 316
Wydawnictwo: Uroboros – GW Foksal
Moja ocena: 10/10





0
Podziel się
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Obserwuj

  • facebook
  • instagram
  • googleplus
  • pinterest

Popularne posty

  • ...a później wszystko, prawie wszystko, było jak dawniej – „Dygot” [recenzja]
    Prawdziwymi szaleńcami są ci, którzy patrzą na to wszystko dookoła i pozostają normalni. Jan Łabendowicz zostaje przeklęty przez uc...
  • Zaszajbowani na amen! – „Hotel New Hampshire” [recenzja]
    Korzystaj z każdej okazji, jaka ci się trafi na tym świecie, choćby miało ich być chwilami za wiele, bo pewnego dnia okazje się kończą,...
  • Ten, kto się nie boi, długo nie pożyje – „Pierwszy śnieg” [recenzja]
    Skandynawska literatura kryminalna swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Ludziom znudziły się mroźne, ponure klimaty północy i kr...
  • Wszędzie czuję się tak, jakbym był gdzieś obok – „Flu Game” [recenzja]
    Wszędzie czuję się tak, jakbym był gdzieś obok. Nie jestem u siebie nawet na osiedlowym boisku, które odwiedzam już bardzo rzadko, bo pr...
  • [PRZEDPREMIERA] Fragment powieści „Bezsenni” Marcina Jamiołkowskiego!
    W stolicy wybucha seria tajemniczych pożarów. W dziwny sposób łączą się one z niezwykłym błękitnym płomieniem, który nawiedza sny młode...

Archiwum bloga

  • ►  2019 (19)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (11)
  • ▼  2018 (13)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ▼  lipca (1)
      • Toń. Chyba potrafisz – „Toń” [recenzja]
    • ►  lutego (1)
  • ►  2017 (7)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2016 (10)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)

Autorzy

Marta Kisiel (7) Remigiusz Mróz (5) Jakub Małecki (4) Aneta Jadowska (3) Stephen King (3) Wojciech Klęczar (3) Artur Laisen (2) Daniel Keyes (2) Donna Tartt (2) John Irving (2) Krzysztof Bonk (2) Rafał Cuprjak (2) Rafał Niemczyk (2) Robert McCammon (2) Ahsan Ridha Hassan (1) Alice Sebold (1) Dawid Kain (1) Elizabeth Adler (1) Gabriele Clima (1) Jo Nesbø (1) Jonathan Carroll (1) Katarzyna Rupiewicz (1) Marta Galewska-Kustra (1) Marta Obuch (1) Mary Shelley (1) Maurice Herzog (1) Monika Kassner (1) Paulina Wróbel (1) Richard Chizmar (1) Richard Morgan (1) Robert Szmidt (1) Szczepan Twardoch (1)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 białe mebelki

ThemeXpose & Blogger Templates